Forum - czy macie kogos? :)

« poprzednie   | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 |  

czy macie kogos? :)

czy macie kogos? :)

pytam z ciekawosci, bo gdy nachodza mnie ciezkie dni (czyli kiludniowa chandra), wmawiam sobie, ze nigdy nie znajde faceta i bede sama...

jak to u was jest? macie kogos? powiedzieliscie swojemu partnerowi/partnerce o waszej dysfunkcji?

 

troche sie boje.

moje przyjaciolki wiedza, ze nie widze na jedno oko i traktuja to normalnie. jestem lubiana. tylko czasami sie boje, ze nikogo sobie nie znajde, bede sama, a jesli juz...to co powie ta druga osoba, gdy sie dowie, czego mi brak ;)

 

dzielcie sie przemysleniami, jesli mozecie, jestem ciekawa. ;)

czy macie kogos? :)

 

Ludzie często są zaszokowani, gdy o tym słyszą, bo nie mają styczności z takimi osobami jak my. Po pewnym czasie jednak wszystko się normuje, a jeśli są osoby, którym coś nie pasuje i odrzucają mnie przez to, nie zawracam sobie nimi głowy.

Więc tak - uważam, że szczerość w związku jest najważniejsza. Po cóż miałabym udawać, że jest inaczej?

Sylwio - warto czekać na odpowiednią osobę, nawet kilka lat...

I dużo szczęścia Tobie życzę :)

czy macie kogos? :)

Mam męża i dwóch synow.Mąż wiedział od początku.Trudna była rozmowa na ten temat.Obawiałam sie jak zareaguje.Jak sie okazało "strach ma wielkie oczy"Tez miewiem chandre,ostatnio bardzo czesto.Tak jak napisala Kornela,dobrze jak twój partner wie od początku.Bo niewiadomo co nas czeka.Ja na dzień dzisiejszy mam straszne problemy.Moj mąż wspiera mnie jak tylko potrafi.Niema go przy mnie.Takie cZasy.Dzwoni,pisze sms.Przeżywa wszystko razem ze mną.Wiem,że moge na niego liczyc.Czeka mnie jeszcze jedna rozmowa z moimi dziećmi,ale to za jakiś czas.Ĺ�miech

czy macie kogos? :)

Martusia, tylko nie Kornela Niezdecydowanie magiczne "i" i wszystko wraca do normy :)

A tak poważnie - ja również rozmowę z córką mam jeszcze przed sobą, bo na razie wie, że oczko chore, natomiast nic więcej. Straszna "klepid...pa" z Niej, więc póki nie podrośnie - nie będzie znała całej prawdy. 

czy macie kogos? :)

Ok ,przepraszam Kornelia...�miech

czy macie kogos? :)

hm ja tam nie mam nikogo jakoś nie mogę się zakochać  no cóż muszę natrafić na tą jedyną ;) 

ps jakoś nie wierze w miłość od pierwszego spojrzenia ;P tylko w filmach i harlekinach wystepuje ;P

 

czy macie kogos? :)

wOtek zwłaszcza w telenowelachĹ�miech

czy macie kogos? :)

nom szczególnie te brazylijskie to już szczyt szczytów ;P

czy macie kogos? :)

Cześć Sylwia, zaskoczyło mnie twoje pytanie wiesz? kiedyś mając naście lat też dokładnie o to pytałam. Czy będzie ktoś kto mnie pokocha "taką" ?  Teraz mam 35 lat, mam dwie cudowne córki i przeżyłam kilka świetnych milości. Nasza wada to coś zupełnie nie przeszkadzającego w miłośći, wiem że pewnie stojąc przed lustrem wściekasz sie na wszystkich i myślisz "dlaczego ja" ?  ale kochana, pomyśl o tym inaczej.... Dzięki Bogu że to tylko to!!!!!! Jesteśmy kobietami, wystarczy makijaż, długie włosy i optymistyczny uśmiech to działa na facetów!!!! Dasz rade zobaczysz, każdy chłopak chce mieć fajną dziewczyne a nie zakompleksioną szaraczke. POzdrawiam cie i pisz do mnie , chętnie podpowiem ci cos fajnego. Jesem specjalistką od mody i wyglądu:)

czy macie kogos? :)

Isabelo, jestem pełna podziwu i też do Ciebie napiszę. Dobrych rad nigdy za wiele :)

Pozdrawiam Cię no i oczywiście witam na forum. Ĺ�miech

czy macie kogos? :)

No z porad co do wyglądu to i ja pewnie skorzystam hehe ;P ale to dopiero po operacji jak już nowa epiproteze będę miał ;)

czy macie kogos? :)

Isabelo, wielkie dzieki za optymistyczne slowa. Na pewno sie odezwe. :)

 

Kurcze, powiedzialam sobie: "glowa do gory, jakos to bedzie";) 

czy macie kogos? :)

Ja mam kota..... Kituś się zwie :)

Re: czy macie kogos? :)


Woytek:
Ja mam kota..... Kituś się zwie :)

 

tez mam, tylko kotke :) malwine :) 

 

czy macie kogos? :)

Z tego co wiem, Irek tez ma kota, i ja mam kotkę ( Alicję). Widać, że jednooczni to kociarze, hihi :)

czy macie kogos? :)

ja chciałabym mieć...:))

czy macie kogos? :)

a z dwunożnych to mam krzysia. Zafascynowany egzotyką świata protez. Poważnie!

czy macie kogos? :)

To musicie oboje przyjechać Oly na zlot, bo prawdopodobnie będzie specjalista od protez :)

czy macie kogos? :)

      Partner to ktoś taki, kto akceptuje nas takimi jakimi jesteśmy. Kocha nas za całokształt a nie tylko za wygląd lub sprawność fizyczną. Pomyśl o ludziach którzy są upośledzeni fizycznie od urodzenia, po wypatkach, na wózkach inwalidzkich.....czy myślisz że oni nie są kochani? że żyją w samotnośći? Zapewniam Cię ze tak nie jest. Naistotniejszą sprawą jest to żeby być otwartym na świat, ludzi, wyzwania. Nie możesz bac się kontaktu z facetami tylko dlatego że nie widzisz lub nie masz oka , zaznaczam słowo TYLKO, pamiętaj o uczciwości i lojalności. Nie znaczy to że przy pierwszym spotkaniu masz opowiedzieć historie swojej choroby ale przy kolejnych spotkaniach warto (jeśli zostanie poruszony przez niego ten temat ) powiedzieć prawdę. Mam już swoje lata i spotkałam wielu mężczyzn zainteresowanych moją osobą , żaden z nich nie przestraszył się i nie uciekł kiedy dowiedział się że nie mam oka , zapewniam. Głowa do góry i ciesz się życiem, korzystaj z niego a miłość sama Cię znajdzie i zapewne w najmniej oczekiwanej chwili :)   Pozdrawiam serdecznie

 Mam dwa psy Lunę i Pestkę :) mam też gekona- Bekona :) chomik odszedł już z naszego świata a żółw - Zelek przprowadził się do moich rodziców bo nie mieścił się w akwarium, ech

czy macie kogos? :)

Isabelo, w pełni popieram Twoje słowa, dlatego powtórzę to co napisałam: dla właściwej osoby warto poczekać. Nawet bardzo długo.

Jeśli chodzi o ludzi po wypadkach, na wózkach itp. mam różne spostrzeżenia, bo sporo ich znam. Są tacy, którzy siedzą w domu i czekają na śmierć, są tacy, którzy są aktywni zawodowo, towarzysko, a są i tacy, którzy naprawdę nie są sami, mają żony, mężów, partnerów. Myślę, że tak jak napisałaś, dużo zależy od charakteru człowieka, jeśli coś nie zagra, to nawet zupełnie zdrowy człowiek może być do końca życia samotny. Dlatego nie przypisuję nigdy swojemu obecnemu statusowi mojej niepełnosprawności. Bo kto pokocha, to po całości.  

Isabela, żółwia utuczyłaś? Ĺ�miech

czy macie kogos? :)

...

czy macie kogos? :)

Przede wszystkim druga osoba (lepsza polowka :) ) powinna patrzec na Ciebie jaka jestes (charakter etc), i jesli bedziesz wzbudzala Jego/Jej zainteresowanie to nie powinno to przeszkadzac :)

Re: czy macie kogos? :)

Teraz tak patrze... zastanawiam się i powiem tak. Szukanie kogoś na siłę - mieć kogoś dla samego mania , chwalenie się sie ile to ja już miałem/ałam?  warto czekać a samo przyjdzie w najmniej spodziewanym momencie.

czy macie kogos? :)

Też tak miałem do puty do puki nie potkałem mojej żony. Jasne, że bałem się jej powiedzieć, ale nie było czego sie obawiać przyjeła to jak coś całkiem normalnego. Czasem nawet zapomina i coś mi pokazuje po mojej prawej stronie, a ja zupełnie tego nie widze - dopiero po paru sekundach sobie przypomina i generalnie jest bardzo ciekawa sytuacja. A tak poważnie to nie miejcie żadnych kompleksów, a jeżeli ktoś tego nie zaakceptuje to znaczy, że ten ktoś nie jest was wart.Perskie oko

 

 

czy macie kogos? :)

Ja stracilam wzrok podczas wypadku samochodowego 9 lat emu. Bylam wtedy jeszcze narzeczona mojego obecnego meza. Wtedy wyobrazalam sobie siebie w jakims osrodku dla niewidomych czulam ze nic nie wartami ze moj Jacek na pewno mnie zostawi. Udawalam bohatera nie chcilam byc porzucona wiec sama zaczela porzucac i wyganiac zeby sobie poszedl i poszukal kogos "normalnego".  Ale widac kochal bo pozostal mimo ze moj widok byl tragiczny i rokowania zle. Dla kogos kto kocha i komu zalezy nie ma znaczenia, ze oko plastikowe albo szklane. Licza sie wewnetrzne wartosci.  Wszyscy zmartwieni, ze jeszcze nie ma drugiej polowy nie zalamujcie sie. wychodzcie na przeciw ludziom, czasami nawet ze spuszczona ze wstydu i obawy glowa. Ja zawsze powtarzam tym  co sie glupio odzywaja albo podsmiec***a, ze w kazdej chwili moga zaczac wygladac jak ja.

czy macie kogos? :)

Ja choć nie znalazłam jeszcze tego jedynego to na brak powodzenie nie narzekam. Prawdą jest, że nie wygląd sie liczy bo nie jestem jakimś tam bóstwem ale to co możemy dać drugiej osobie tak od serca. Życze wszystkim singlom powodzenia w odnajdywaniu drugiej połówkiĹ�miech

czy macie kogos? :)

hmmm ... ja nie widze na jedno oko ... tak jak ty myślałam ze żaden facet sie mną nie bedzie interesował , wmawaiałam sobie wiele rzeczy nie potrzebnie :)

najlepiej bądź sobą , nie udawaj a napewno znajdzie sie ktoś kto pokocha ciebie taką jaką jesteś

ja już swoje szczeście znalazłam ...

moze jestesmy krótko bo 4 miesiące ale jednak :D głowa do góry ! i powodzenia :D

czy macie kogos? :)

czy macie kogos? :)

moja wada tez nie jest widoczna , w dzien jest prawie nie zauwazalna ... ktos już wspominał ze wiele ludzi nie ma stycznosci z osobami podobnymi do nas ... nie ukrywam , ze napewno wielu z nas ma pewny dyskonfort z tym związany ... szczególnie gdy sie poznaje nowych ludzi , którzy nas nie znają ... przynajmniej ja sie boje czasem ich reakcji ... ale postanowiłam , że nie będe sie użalac nad sobą i trzeba byc otwartym na ludzi , to napewno pomaga :)) i w nawiązywaniu bliższych kontaktów też :D ale najwazniejsze jest to i to prawda stara jak świat , że druga osoba musi nas kochac takimi jacy jestesmy :))

czy macie kogos? :)

20 lat temu myslałem,że znalezienie drugiej połowy mimo mojego stanu będzie trudne,ale wszystko ulożyło się tak,ze dzisiaj mam dwoje dzieci i wspaniałą żonę.Myslę,że i wam się uda.pozdr.

czy macie kogos? :)

Kochani ja myśle że tak na prawde problem leży w nas, to że sobie coś wmawiamy. Mam kompleksy nie będe pisała że nie i chciałabym aby moje oko wyglądało jak dawniej, lecz tak się nei stanie. Mimo mojej wady nie miałam problemów ze znalezieniem faceta, lecz zawsze gdy kogoś poznałam miałam stracha że cos zobaczy i juz koniec. Teraz mam fajnego chłopaka który mnie rozumie i moja wada mu nie przeszkadza zupełnie, nawet nie zakładam soczewki często przy nim. Kochani na pewno kogoś znajdziecie na każdego przychodzi czas na innych wczesniej na innych później i nie sądze by wasze wady były tu przeszkodą. Czasami na taką wartościową i wyrozumiałą osobę warto poczekać. A co mają powiedzieć ci którzy nie mają wad takich jak my a nie mają nikogo??co lub kogo mają o to obwiniać? nam jest najwygodniej bo mamy coś nie tak z oczkiem to najlepiej jest zrzuci wine na to. Gdyby z naszym oczkiem było ok pewnie zwalalibyśmy na coś innego co sie nam w nas nei podoba jak sie chce zawsze sie czegoś można doszukać :) kobieta zawsze może się ładnie umalować ubrać i po sprawie. Pozdrawiam i głowa do góry.

czy macie kogos? :)

Czasem też myślę sobie, że już zawsze będę sam. Jednak doskonale zdaję sobie sprawę, że to wszystko siedzi tylko i wyłącznie w mojej głowie. Dlatego zrezygnowałem z usuwania chorego oka i wstawiania protezy, bo wiem, że taki zabieg co najwyżej zmieni mój wygląd, ale nie zmieni tego, kim mnie moja wada uczyniła.

Wierzę, że to co tu piszecie jest prawdą, że warto czekać na odpowiednią osobę. Jednak jakoś od pewnego czasu nie robię sobie wielkich nadzei. Wolę dać się pozytywnie zaskoczyć, niż sie mocno rozczarować. Może bierze to się stąd, iż nie wydaje mi się, aby jakakolwiek zdrowo myśląca kobieta, po chwili głębszego zastanowienia chciała wiązać się z kimś takim jak ja. I niestety, ta teoria coraz częściej znajduje u mnie potwierdzenie w praktyce :/

czy macie kogos? :)

Artur a moze kompletny brak wiary w siebie po prostu bije od ciebie i to "odstrasza"  nie znamy sie tutaj wszyscy osobiscie i trudno cokolwiek wiecej stwierdzac.   Podoba mi sie twoje przekonanie, ze zmiana oka niewiele zmieni sytuacje .  Zapisz sie u siebie do Zwiazku niewidomych moze poznasz ludzi z podobnymi doswiadczeniami . Jak najwiecej wsrod ludzi!!!!

czy macie kogos? :)

Zgadzam się z Ronią więcej wiary w siebie. A ile sie widzi w telewizji ludzi niektórzy sa na wózkach przechodzą przez różne chroby i maja swoja drugą połówkę, trafiają na wyrozumiałą osobę więc absolutnie nie zgadzam sie z tym że przez oko tylko jest sie samemu. Po prostu to tkwi wyłącznie w naszych głowach.

czy macie kogos? :)

haha Artur, jakbym slyszal Siebie, teraz ... moge powiedziec ze bylo w moim zyciu Zbyt wiele kobiet... oj zbyt wiele.. ( oczywiscie... nie bylo to planowane... ale samo tak wyszlo, ze.. mimo ze mam braki to jestem wybredny.. nie lubie.. glupich ludzi...

bo wychodze z zalozenia ze w sumie mi nic nie brakuje.. w moim pojeciu.. bo ja cenie ludzi.. nie za to co im "great God" dal, tylko to co ze sobą w tym zyciu zrobili.. a to ze ktos nie ma oka reki itp.. to nie jego wina.. a to ze ktos jest gruby... ( tak jak ja ongis) lub zniszczony.. lub bez pasji.. wypalony.. to jest jego wina i moze to ZAWSZE zmienic .. co nie ? ..

 

Re: czy macie kogos? :)


Viola:
Zgadzam się z Ronią więcej wiary w siebie. A ile sie widzi w telewizji ludzi niektórzy sa na wózkach przechodzą przez różne chroby i maja swoja drugą połówkę, trafiają na wyrozumiałą osobę więc absolutnie nie zgadzam sie z tym że przez oko tylko jest sie samemu. Po prostu to tkwi wyłącznie w naszych głowach.

 

 Kochana Violu, nie tylko widzi się w telewizji. Mam przynajmniej kilka par znajomych, którzy są w związkach osoba niepełnosprawna+ sprawna, lub para osób niepełnosprawnych ( głównie ruchowo) a mogą one góry przenosić. I powiem szczerze, że determinację i chart ducha mają ogromny. 

To prawda, że oko nie może być przeszkodą w poznaniu naszej drugiej połówki. Czasem warto poczekać, albo coś zmienić, najlepiej w sobie. Im bardziej nieufnie podchodzimy do ludzi, tym bardziej oni stają się tacy sami, albo rezygnują z poznania nas.

Zachęcam Was też do psychoterapii, to naprawdę może pomóc. 

czy macie kogos? :)

Dzis kobiety maja duze wymagania kasa dobra praca nawed jesli czlowiek ma dobre serce stara sie w pracach wsprzataniu gotowaniu to za malo  ze sie jest niepelnosprawnym to nie przeszkoda liczy sie wnetrze serce i jaki kto jest w srodku czego pragnie od zycia.

Ja jestem tez nie widze na lewe oko wcale mam troche ze sluchem i z sercem ale wiekszosci to przeszkadza .

Dla kazdego jest gdzies polowka pozdrawiam adam

 

P.s. Czesto osoby pelnosprawne sa bardziej niepelnosprawne niz my glowa do gory :)

czy macie kogos? :)

Ja nie mam nikogo, nigdy nie mialam PłaczęPłaczę. U was w wiekszosci jest tak, ze macie protezy i mniej widac wasza wade. Ja mam wielkie bielmo i mam czesto naprawde dosyc, jak wszyscy sie na to gapia. Zazdroszcze wam tego zyciowego optymizmu:( Pozdrawiam i ciesze sie, ze powstala ta strona, gdzie sa ludzie z podobnymi wadami do mojej.

czy macie kogos? :)

@dzolusia: mam ten sam problem.bielmo a drugie oko ciemno zielone,taki kontrast ze szkoda gadac...i mam ta samo zalamke co Ty.jak chcesz to napisz na gg:6079837 to porozmawiamy...

czy macie kogos? :)

Jeśli chodzi o mnie to nie mam

Pewnie mieć nie będeno ale cóz

Jak tak ma być to trudno

ALe chciałbym

czy macie kogos? :)

O ile dobrze pamietam to ktos polecal portal randkowy dla nie pelnosprawnych  www. tytez.pl   ja zagladalam z ciekawosci z wiadomych wzgledow nie tworzylam profilu  - Polecam.

czy macie kogos? :)

ale o to chodzi ze moim zdaniem my nie jestesmy "niepelnosprawni". mozemy jesc samodzielnie,poruszac sie na wlasnych nogach,wykonywac normalne ruchy,ubierac sie,kapac etc . mamy "tylko" i aż problemy z okiem. zawsze moglo byc gorzej.ja osobiscie wole nie widziec na moje lewe oczko niż jezdzic na wozku,nie miec rak czy byc sparalizowanym . musimy sie zachowyac normalnie,gdyz ludzie w wiekszosc sytuacji nie patrza sie na ansze oko tylko zachowanie z tym zwazane(tj unikanie relacji wzrokowych,bladzenie wzrokiem po scianach,sufitach czy bawienie sie telefonem).fakt - jest to trudne do zaakceptowania,ale jezeli ebdziemy amrudzic i nic nie robic to za pzreproszeniem gowno nas spotka :) .

co do portalu - moim zdaniem on nie ma sensu,zreszta tak samo jak fotki i inne badziewia .jezeli juz - to jest to portal dla ludzi,ktorzy maja duzo bardziej przesrane w zyciu niz my .a ze czasu juz nie odwrocimy to trzeba jakos zyc dalej,czy nam sie to podoba czy nie. tak wiec jezeli bedziemy sie normalnie zachowywac to ludzie beda nas odbierac jako zwyklch ludzi,a jezeli bedziemy wszystkiego unikac to wiadomo...jezeli ktos was wysmieje (czy cos) to juz wiecie ze nie nalezy w tej osobie szukac znajomego,przyjaciela,czy partnera .

 

dzieki za przeczytanie mojego opowiadanka :D

czy macie kogos? :)

No Grzesiu spora zmiana w przekonaniach. Az milo czytac jak teraz Ty przekonujesz innych.

czy macie kogos? :)

witaj ja jestem mężatką od roku mój mąż dowiedział się o mojej dysfunkcji po ślubie ale nie sprawiło mu to zawodu owszem był trochę zaskoczony ale jakoś to przełkną więc nie martw się na pewno kogoś znajdziesz kto Cię pokocha z wszystkimi zaletami których pewnie masz o wiele więcej niż wad. 3-maj się cieplutko

Re: czy macie kogos? :)


dodektrn:

ale o to chodzi ze moim zdaniem my nie jestesmy "niepelnosprawni". mozemy jesc samodzielnie,poruszac sie na wlasnych nogach,wykonywac normalne ruchy,ubierac sie,kapac etc . mamy "tylko" i aż problemy z okiem. zawsze moglo byc gorzej.ja osobiscie wole nie widziec na moje lewe oczko niż jezdzic na wozku,nie miec rak czy byc sparalizowanym . musimy sie zachowyac normalnie,gdyz ludzie w wiekszosc sytuacji nie patrza sie na ansze oko tylko zachowanie z tym zwazane(tj unikanie relacji wzrokowych,bladzenie wzrokiem po scianach,sufitach czy bawienie sie telefonem).fakt - jest to trudne do zaakceptowania,ale jezeli ebdziemy amrudzic i nic nie robic to za pzreproszeniem gowno nas spotka :) .

co do portalu - moim zdaniem on nie ma sensu,zreszta tak samo jak fotki i inne badziewia .jezeli juz - to jest to portal dla ludzi,ktorzy maja duzo bardziej przesrane w zyciu niz my .a ze czasu juz nie odwrocimy to trzeba jakos zyc dalej,czy nam sie to podoba czy nie. tak wiec jezeli bedziemy sie normalnie zachowywac to ludzie beda nas odbierac jako zwyklch ludzi,a jezeli bedziemy wszystkiego unikac to wiadomo...jezeli ktos was wysmieje (czy cos) to juz wiecie ze nie nalezy w tej osobie szukac znajomego,przyjaciela,czy partnera .

 

dzieki za przeczytanie mojego opowiadanka :D

 

 

 

Popieram "prawie" w całości pościk :)

Co do tematu - mam wspaniałego mężczyznę od ponad roku. Od początku, nawet jeszcze wtedy, gdy byliśmy przyjaciółmi - wiedział o mojej wadzie i respektował ją :) Nie zmieniło to relacji między nami, wręcz przeciwnie - ja osobiście stałam się bardziej rozmowna na ten temat i w tej chwili rozmawiamy o tym całkiem swobodnie :)))

Wszystkim będącym w związkach czy też nie mających partnerów życiowych życzę wiele zrozumienia i powodzenia:)

Jak to mówią-na wszystko w życiu człowieka przychodzi czas :-))))

Pozdrawiam!

 

 

czy macie kogos? :)

dzis koncze 19 urodziny ;] jak narazie mialem 1 dziewczyne

bylismy razem 3 miesiace...

jak sie poznalismy mialem zaklejone oko poniewaz bylem po zabiegu chirurgicznym( na te oko w ktorym mam proteze)  wiedziala wszystko o mojej dysfunkcji ... ale tydzien po tym jak przestalem nosic opatrunek zostawila mnie w dodatku na wyjezdzie na ferie...  to nie bylo mile;p

to byla dziewczyna z ktora mi sie udalo... moze dlatego ze z opatrunkiem czulem sie pewniej...  wienc mysle ze wszystko zalezy od naszego podejscia ... w tej chwili jestem na dobrej drodze z inna dziewczyna i mysle ze bedzie git ;]

wienc nie ma co sie uzalac wziasc sie w garsc i czuc sie pewnie :P zaczelem tak myslec i nie zaluje;]

i to samo radze rezszcie

bo na wyglad nie ma co zwalac;p bo do przystojnych nie nalerze;p mam ogromne poczucie humoru ;p potrafie sie smiac sam z siebie;p i mam spokojne usposobienie nawet po durzych ilosciach alkocholu we krwi ;p pod wplywem chetnie bym przytulil caly swiat;p

i to chyab na tyle odemnie w tym temacie ;]

czy macie kogos? :)

Wszystkiego urodzinowego w takim razie :) Oraz oczywiście powodzenia w wszelkich sprawach duchowych i nie tylko ;-)

czy macie kogos? :)

@chronos : a teraz idziesz na studia ?? nie dygasz sie tylu luda jak sie beda gapic i obgadywac ?;pp,tylko fakt ty masz proteze a ja bielmo ;p

czy macie kogos? :)

zgadza sie ide na studia;p dygawe mialem przed pojsciem do szkoly sredniej ;p bo nikogo nie znalem ;p  pare tygodni i znalem 3/4 lydzi ;p latwo nawiazuje kontakty;p

a jak ktos bedzie mial problem ;p to zalatwimy to na zewnatrz;p

czy macie kogos? :)

Kochani! A co Wasze widzenie czy niewidzenie może mieć wspólnego z tym, czy ktoś Was pokocha? Wielu mężczyzn, których poznałam uważało że mam najpiękniejsze oczy świata, bo takie inne. I nie kpili! Mój Mąż od szesnastu lat nosi mnie na rękach i uszczęśliwia jak może. A charakterek mam rogaty i niepokorny, naturę mizantropa i łatwo ze mną nie jest. Ale musi być przecież coś co sprawia, że mężczyźni nakarmili mnie pewnością, że nawet jeśli jestem Cyklopem, to wśród cyklopów jestem Cesarzową. I Wy, Drodzy Samotni, zbudujcie w sobie taką wiarę.Ludzie stają się naprawdę dobrzy i piękni wówczas, gdy sami w to nie wątpią. Prawdziwe piękno jest w stanie docenić jedynie koneser. Najpierw okiem, ale za chwilę już sercem! Życzę Wam morza miłości, Cesarzowe i Cesarze! Nie myślcie o sobie inaczej. Nigdy!
« poprzednie   | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 |