Forum - Zez - od urodzenia

Zez - od urodzenia

Zez - od urodzenia

Witajcie,

 hmm... dopiero teraz trafiłem na to forum - nie wiedziałem o jego istnieniu. 

Jestem rocznik 1973, czyli obecnie 45 lat. Od urodzenia mam zeza rozbieżnego - oko prawe jest słabsze i "ucieka" - mama chodziła ze mną w młodości do lekarza, ale jakoś zabrakło jej determinacji i tak się utrwaliło, operacji żadnych nie miałem, opaski nie nosiłem. Od kiedy pamiętam mam wadę wzroku -1,5D do -1,75D w oku lewym (sprawniejszym) i -2,0D w prawym. 

Nie mam widzenia steroskopowego - czyli wykluczone są pewne zawody. Po ukończeniu studiów - przed przyjęciem do pracy - wymarzonej - w działce IT - okulistka wpisała wyrok "do 4 godzin przed monitorem" - na szczęście pracodawca - firma państwowa - się tym nie przejął. Obecnie - podobno - nie ma to już znaczenia - więc ten stres zniknął. 

Prawo jazdy kat. A też było wykluczone - teraz już nie jest - znowu zmieniły się przepisy, nie mniej jednak wiele aktywności jest niemożliwych, choćby licencja strzelecka (choć do celowania używa się jednego oka), prawo jazdy zawodowe, choć nie widzę różnicy w prowadzeniu samochodu osobowego i autobusu tudzież samochodu ciężarowego (jeździłem największym legalnym jakim się da na kat. B i nie widzę problemu) - podobno w UK kierowcy autobusów mogą jeździć bez widzenia dwuocznego. 

Czasami uprzedzam rozmówców, że moje prawe oko żyje swoim życiem, ale jeżeli chcę mogę je kontrolować (mogę zmusić się do widzenia stereoskopowego albo przejść na widzenie okiem słabszym i wyłączyć oko dominujące). 

Rozmowy z okulistami to jak rozmowa młokosa z kimś doświadczonym - jestem traktowany czasami jak idiota - próbują mnie przekonywać, że te wszystkie ograniczenia są dla mojego dobra, bo np. na motocyklu zginę, bo ma tylko dwa koła. 

Re: Zez - od urodzenia


@micra,

w kwestii prawa jazdy kierowcy zawodowego - ostatnio coś drgnęło - wygląda na to, że kwestią czasu jest aby nowy projekt zmian wszedł w życie.

http://jednooczni.org/news/inne/48.html

http://jednooczni.org/forum/prawo/topic,2533.html

zgadzam się w kwestii licencji strzeleckiej - to chyba jest potraktowane jedynie troską o strzelającego, aby przypadkiem nie utracił wzroku całkowicie, bo nie widzę innego racjonalnego uzasadnienia.

Generalnie jestem zdania, że jeśli nie traktuje się osoby, która widzi dobrze tylko na jedno oko, jako osoby niepełnosprawnej (z czym zasadniczo się zgadzam), to również nie powinno stwarzać się niepotrzebnych barier na drodze zawodowej. Osoba bez widzenia obuocznego mogłaby być również świetnym żołnierzem lub strażakiem. Tym bardziej jeśli chcą dopuścić nas do zawodu kierowcy.

Wystarczającym kryterium dopuszczenia do niektórych zawodów byłoby pole widzenia, widzenie stereoskopowe, jako kryterium jest zdecydowanie przeceniane i po okresie adaptacji nie ma istotnego wpływu na jakość funkcjonowania i sprawność.