Moja historia - czyli dlaczego powstała ta strona

Mam na imię Irek, nie widzę na jedno oko od prawie 20 lat, około półtora roku temu przeszedłem operację usunięcia oka. Przed zabiegiem miałem trochę obaw, przy tym napotkałem ogromne problemy z brakiem informacji w polskim internecie na ten temat, postanowiłem wówczas, że jeśli moja przygoda skończy się pomyślnie, stworzę serwis www aby pomóc innym osobom które znajdą się w podobnej sytuacji.

Wszystko zaczęło się około 20 lat temu - miałem wówczas jakieś 10 lat, podczas zabawy w stylu Robina z Sherwood, doznałem ujmującej wówczas dla mnie porażki. Dziewczyna, która brała udział w zabawie ustrzeliła mnie w lewe oko. Strzała nie była na szczęście zakończona stalowym grotem, więc po zszyciu powieki oraz usunięciu uszkodzonej soczewki, dostałem okulary z grubym szkłem i przez które mogłem prawie normalnie widzieć. Niestety, parę tygodni później zaczęła mi się odwarstwiać siatkówka, co mimo dwóch operacji skończyło się utratą wzroku na jedno oko.

Na drugie oko widzę znakomicie, więc utrata wzroku na jedno oko generalnie nie przeszkadzała mi w życiu. Z biegiem czasu bardziej przeszkadzał mi efekt kosmetyczny - chore oko stopniowo wyglądało coraz gorzej, zezowało na lewą stronę, często czerwieniło się, źrenica i tęczówka też nie wyglądały normalnie.

Okulistka zaleciła mi poddanie się zabiegowi usunięcia oka, a następnie wykonanie protezy oka. Sprawę skonsultowałem jeszcze u innych specjalistów, jeden z nich opowiedział mi o ryzyku tzw zapalenia współczulnego oka, co utwierdziło mnie że trzeba wykonać ten zabieg.

Operacja w lokalnej klinice miała polegać na usunięciu oka, a następnie podwiązaniu mięśni oka. Po zagojeniu oczodołu miałem dobrać sobie protezę oka w zakładzie protetycznym w Łodzi.  Udałem się do szpitala, podpisałem papier i czekałem na termin zabiegu.

W międzyczasie trafiłem na stronę www.ioi.com - gdzie przeczytałem o implantach bioceramicznych lub hydroksyapatytowych, które są na stałe przymocowywane (zrastają sie z tkanką) do mięśni oka, co ma niebagatelny wpływ na ruchomość sztucznej gałki ocznej. Istniała również technika przytwierdzania (kołokowania) epiprotezy do implantu co dodatkowo zwiększa ruchomość (chociaż ta technika podobno może być przyczyną potencjalnych powikłań). Zacząłem się wówczas wypytywać okulistów, szpitali czy są u nich wykonywane tego typu zabiegi - niestety najczęściej słyszałem, że pierwszy raz o tym słyszą lub, że kiedyś ktoś coś próbował ale teraz zasadniczo nie. Podzwoniłem do pracowni wykonujących protezy i epiprotezy oka, do firmy która importuje francuskie implanty oka do Polski i tak trafiłem do doktora Jaworskiego (okulista.pl), który był wówczas wg mojej wiedzy jedną z nielicznych osób w Polsce która wykonywała zabiegi enukleacja (usunięcia) gałki ocznej z protezowaniem plombą hydroksyapatytową. Po konsultacji z doktorem Piotrem Jaworskim zdecydowałem się na operację u niego.

Zabieg odbył się szpitalu w Siemianowicach Śląskich, w przyjemnej atmosferze. Operacja polegała na usunięciu chorego oka wraz z zaimplantowaniem pierwotnym. Do mojego oczodołu został przytwierdzony taki implant:
http://www.fci.fr/version_anglaise/orbite/orbite.asp?recherche=s6-4018
a na niego nałożono mi konformer:
http://www.fci.fr/version_anglaise/orbite/orbite.asp?recherche=s6-2231

Po zagojeniu oczodołu (około 2 miesiące) umówiłem się do pracowni protetycznej Vision Perfekt w Krakowie gdzie wykonano dla mnie epiprotezę - szklaną nakładkę wiernie odwzorowującą oko. Jakiś czas później zdecydowałem się na drugą epiprotezę - która jest mniejsza - lepiej dopasowana.

Z efektu finalnego jestem zadowolony - oczywiście jest to tylko epiproteza - i są pewne drobne różnice w stosunku do zdrowego oka - ale są one na tyle małe, że nie odczuwam w związku z tym dyskomfortu. Ponadto ruchomość gałki też jest zadowalająca - mikro ruchy gałki, ruchy w małym promieniu (a takie wykonujemy najczęściej, praktycznie nieustannie) są dosyć dobrze przenoszone na epiprotezę.

Należy mieć świadomość, że implantacja, w szczególności implantacja wtórna (czyli założenie implantu po upływie pewnego czasu od zabiegu enukleacji) wiąże się z ryzykiem powikłań, więcej informacji można znaleźć w wątku Komplikacje i trudności po zabiegu.