MENU

Forum - I co dalej?

I co dalej?

I co dalej?

 Witam! Piszę bo znalazłem się w sytuacji w której nie za bardzo wiem jak sobie poradzić, ciężko mi szukać wsparcia u rodziny, nawet tej najbliższej ponieważ nikt nie mają problemów ze wzrokiem(jestem taką "czarną owcą"Perskie oko) dlatego chętnie wysłucham porad/sugestii od ludzi którzy są w podobnej sytuacji.

 Mam prawie 30 lat i nie widzę od dziecka na jedno oko, z drugim okiem zacząłem mieć problemy już w podstawówce niestety przez swoją głupotę okulary zdecydowałem się założyć dopiero po skończeniu szkoły średniej...i tak mogło być gorzej ponieważ mam wadę (-4). Dodać muszę że dzięki sprytowi do tej pory udawało mi się jakoś "przechodzić" wszelkie badania, nie stwierdzono u mnie wady jak byłem dzieckiem, a o rentę nigdy się nie starałem. Możecie Państwo uznać że postępowałem głupio i sam sobie szkodziłem ale ja po prostu chciałem normalnie żyć. Niestety jakieś 7 lat temu doznałem urazu i na niewidzącym oku pojawiła się zaćma, przez co wada stała się widoczna...byłem w Śląskiej klinice Okulistycznej ale oni stwierdzili że nic nie mogą poradzić. No ale nie w tym rzecz, chodzi o to że w pracy dostałem skierowanie na badania okresowe(na skutek bałaganu w firmie dopiero po 5 latach) i nie wiem czy je przejdę, jestem już trochę zmęczony "kombinowaniem"...Ale co teraz(?) mam 4 letnie dziecko na utrzymaniu a za marną socjalną rencinę nie da się żyć, przy założeniu że taką bym dostał...  

I co dalej?

Witaj!Moje skromne zdanie to teraz kombinuj dalej :),bo w końcu jesteś pewnie zatrudniony to starać się o rentę ,ale z pracy,jeśli do tej pory ukrywałeś swoją dysfunkcję to co najwyżej powiesz, że coś się stało ,ze nie widzisz przypadki chodzą po ludziach.Bo jeśli nie masz żadnej dokumentacji a twierdzisz,ze od dziecka nie widzisz to jakieś świadczenie sobie zapewnij.Potem możesz się przekwalifikować jesteś młody i sprostasz wezwaniom do nauki i dalszej pracy czego Ci serdecznie życzę.Pozdrawiam                                                                                             http://wyborcza.pl/1,97654,7527793,Jak_sie_starac_o_rente.html?as=2&ias=2&startsz=x                                                                                           Zawsze warto myśleć pozytywnie!Nigdy się nie poddawać!

I co dalej?

Jaka prace wykonujesz? Jesli biurowa to nie powinno byc problemu.

Mnie w pierwszej pracy udalo sie ominac badania u okulisty (zwyklym fartem - zle wypelnione przez pracodawce skierowanie), a w drugiej postanowilam sie przyznac, ze nie widze na jedno oko, co nie stanowilo najmniejszego problemu dla pani doktor. Widzace oko ma okolo 2 na minusie. Dostalam zaswiadczenie: zdolny do pracy na stanowisku XYZ w szklach korekcyjnych. Balam sie idac na badania, nie ukrywam. Na szczescie na zaswiadczeniu nie ma opisu przypadlosci pacjenta, zatem w pracy nikt nie wie, ze mam jakis problem z okiem.

Moja najwieksza obsesja jest ukrycie slepego oka przed calym swiatem (nie chce zadnego ulgowego traktowania/litosci/pytan: ojeeeej, a co ty masz z okiem?) i poki co nawet sie udaje, choc nie wyglada zbyt ladnie. Po prostu zachowuje sie normalnie, nie uciekam wzrokiem...jakos leci, czego i Tobie zycze :)

Rozumiem, ze chcesz zwyczajnie funkcjonowac, jak do tej pory. Trzymam kciuki za pozytywny obrot spraw.

Wiem, ze kazdy zawod rzadzi sie innymi prawami, ale...odwagi!!

 

I co dalej?

Nie będę opisywał tu swojego przypadku, ale sytuacja była podobna. Musisz się z tym pogodzić, że wiecznie nie da się ukrywać  Twojej tajemnicy. Musisz myśleć o przyszłości i szukać innej pracy.Nie myśl o żadnej rencie, bo nikt Ci jej nie przyzna. Osoba z jednoocznym widzeniem ( -4 jak to napisałeś na widzącym oku) to dla orzecznika w dzisiejszych czasach  osoba sprawna, która nie może pracować jedynie na wysokości.

I co dalej?

  Byłem wczoraj u lekarza i przeszedłem badania okresowe, w zasadzie bez żadnego problemu. Pani doktor powiedziała że jedyne prace których nie mogę wykonywać to prace na wysokościach, no i 4 godzinny limit przy pracy na komputerach. Odczuwam teraz dużą ulgę, dziękuję również wszystkim którzy pisali w tym temacie.