 |
czy mówicie innym że nie widzicie?
|
2013-06-06 17:19:00
|
czy mówicie innym że nie widzicie?Witam, ja niestety nie musze mówic innym ze nie widze, mam bielmo w prawym oku wiec kazdy to widzi; Do tego nosze okulary, specjalnie zeby nie bylo widac z boku, ; Mam bardzo niskie ciśnienie w oku po odwarstwieniu siatkowki i dwoch operacjach, pytalem lekarza o proteze ale ten stwierdzil ze w niedalekiej przyszlosci bedzie mozliwe naprawienie tego wiec czekam, mam nadzieje....
|
2013-06-06 20:40:22
|
czy mówicie innym że nie widzicie?Czesc wszystkim Za czasow podstawowki nie zwracalem na to uwagi, dopiero jak zaczly dotykam mnie ograniczenia w sporcie, doborem szkoly czy bole oka. Mialem z tego tytulu problemy na zrobienie tzw. dobrego pierwszego wrazenia czyli po za gronem bliskich znajomych ktrorzy wiedza o mojej corobie. Na dzien dzisiejszy, zaczynam rozruzniac ludzi ktorym moge podzielic sie ta informacja, zalezy tez od sytuacji. Ale mysle ze nie mam JUZ z tym problemow. Pogodzilem sie z tym Wam tez to polecam a nadzieja na zawsze ze mna  Mam chorobe Coatsa na szczescie na jednym oku drugie 10/10 ok! mam astygmatyzm Do gory glowa Pozdrawiam!!!!
|
|
2013-06-13 11:28:49
|
czy mówicie innym że nie widzicie?Cześć. Ja zupełnie nie ukrywam swojej wady. Noszę w okularach i każdy widzi jak jest. Oczywiście spotykam się z uszczypliwymi komentarzami. Po zeszłorocznym karambolu z samochodem (nie z mojej winy) padały stwierdzenia, że ślepy nie powinien jeżdzić po ulicy. Standard. Raczej "olewam". Najgorzej, że w czasie rozmowy w cztery oczy błądzę swoim widzącym to na lewe to na prawe oko rozmówcy. Pewnie nie wygląda to normalnie, a ja zwyczajnie próbuję widzieć oboje oczu. Ciekawie to ma się natomiast do sytuacji gdy rozmówca również widzi na jedno oko. Nie wiem wtedy w które patrzeć i zaczynam się krępować, opuszczać wzrok i takie tam. Ogólnie uważam, że nie ma co się wstydzić, ani ukrywać swojej wady. Inna sprawa gdy dotyczy to np. pracy.
|
|
2015-07-08 20:07:52
|
czy mówicie innym że nie widzicie?Moja rodzina wie, znajomi ze Związku niewidomych wiedzą, kilku bliższych znajomych. Generalnie jak ktoś zapyta wprost to oczywiście mówię, że nie widzę ale póki nie pyta nic nie mówię. Myślę, że część osób się domyśla bo oko inaczej wygląda ale nie ma odwagi spytać. Najgorsze dla mnie było gimnazjum. Do mojej klasy z podstawówki doszło kilka osób, które dowiedziały się od moich kolegów z podstawówki o tym, że nie widzę. Miałam przerąbane od początku. Byłam wyzywana od kretów, cyklopów, ślepaków. Spotykałam się też z głupimi komentarzami typu, że jestem ślepa i nie trafię kreda w tablicę... Dla nastolatki i gimnazjalistki to był koszmar. Miałam depresję, nie chciało mi się żyć, poza wychodzeniem do szkoły nie wychodziłam z domu. O ironio, moi oprawcy z gimnazjum w liceum mnie już b.lubili...sami kiedyś przyznali, że żałują, że tak mnie traktowali nawet mnie nie znając... Na szczęście na późniejszych etapach życia, studia itd nie spotkałam się z negatywnymi reakcjami.
|
|
2015-07-09 14:39:28
|
czy mówicie innym że nie widzicie?Ja mowię bo często wpadam na rożne przedmioty albo nie poznaje ludzi na ulicy poza tym moje niedowidzące oko ostatnio jest cały czas polzamkniete.
|
 |
 |